Showing posts with label L'Oreal. Show all posts
Showing posts with label L'Oreal. Show all posts

Tuesday, March 12, 2013

L'Oreal Wild Ombres No. 1




Wild Ombres
Długo myślałam w jaki sposób najbezpieczniej uzyskać efekt ombre. Moje włosy są farbowane więc wypadałoby zdekoloryzować lub użyć rozjaśniacza. Ale nie chciałam zniszczyć moich włosów.
Na szczęście znalazłam Wild Ombres. Co prawda nie jest napisane na pudełku czy jest to farba, rozjaśniacz czy dekoloryzator, ale może właśnie dlatego się na "to" skusiłam ;P

Jestem bardzo zadowolona z efektu. Włosy trochę suchsze na końcówkach, ale i tak zawsze miałam suche końcówki, więc jak na rozjaśnianie to kondycja jest bardzo dobra.
Użycie dziecinnie proste, w pudełku jest załączona specjalna szczotka do nakładania ombre.

Wcześniej na włosach miałam Mroźne Trufle Castinga (chyba nr 513, jeśli dobrze pamiętam), więc kolor dość ciemny. Oczywiście nie spodziewałam się że uzyskam blond, wiedziałam że będzie to jakiś odcień rudości. Koniec końców owa rudość wyszła bardzo fajnie :)


Thursday, February 2, 2012

L'Oreal Casting 613 Mroźne Mochaccino / Iced Mochaccino



Before
After
Witam!!
Dziś zakończyła się "era blondu" :-).
Oto rezultat farbowania Castingiem 613 Mroźne Mochaccino.
Kolor jest po prostu przecudowny.
Bardzo jasny zimny brązik, o taki właśnie mi chodziło.
Na opakowaniu wygląda trochę szaro i trochę się tego obawiałam, ale jak zaczynał ciemnieć i zobaczyłam jaki jest śliczny, byłam naprawdę miło zaskoczona.
Wygląda prawie jak mój naturalny kolor.
Casting ma chyba najpiękniejsze kolory jakie można dostać w drogerii.

***

Hello!!
Today I ended with a "blonde era" :-).
Here is the result of dye casting Iced Mochaccino 613.
The color is just wonderful.
Very light cold brown, thats what I meant so.
At the packaging looks a bit gray and a little afraid of that, but when it began to darken and  I saw how beautiful it is, I was really pleasantly surprised.

It looks almost like my natural color.
Casting is probably the most beautiful colors you can get in the drugstore.


*** Iced Mochaccino 613 PO DWÓCH TYGODNIACH ***

Tak jak prosiłyście, zrobiłam zdjęcia po dwóch tygodniach.
Kolor trochę się wypłukuje, ale 
po pierwsze: jest to jednak zmywalna farba; 
po drugie: kładłam ją na blond, który po pierwszym farbowaniu zawsze trochę przebija i właśnie na blondzie widać złotawy połysk. Na odrostach go nie ma.
po trzecie: nie myję włosów szamponem do włosów farbowanych, co na pewno zmniejszyłoby stopień wypłukiwania się farby.
Ale i tak ten kolor bardzo mi się podoba i następnym razem też go użyję.
Myślę że po kilku farbowaniach i z zastosowaniem szamponu "do farbowanych" nie będzie się wypłukiwał w widocznym stopniu.

***


As you wish, I took pictures after two weeks.
Color washes out a little, but
firstly, this is washable hair dye;
secondly, I put it on the blond, which after the first dyeing always pierces a little;
Third, I don't wash my hair with shampoo for colored hair, which certainly would reduce the degree of leaching of the color.
Even so, I like this color and next time I'll use it too.
I think after a few dying and using shampoo "for colored" will not be flushed in a conspicuous degree.





po 2 tyg. na blondzie

po 2 tyg. na odrostach

Friday, November 4, 2011

Casting Satynowy Blond drugi raz/ Casting Satin Blonde 801 2nd time
























Hello :)

Po raz kolejny farbowałam włosy Castingiem 801 Satynowy Blond.
Kolor wychodzi praktycznie taki sam jak na opakowaniu.
Odrosty są trochę bardziej złote niż reszta włosów, ale mniej widoczne niż przy innych farbach.
Trochę nie wierzę że ta farba radzi sobie z jasnym brązem, jak na moim średnio-ciemnym blondzie różnica jest już zauważalna.
Wydaje mi się że za pierwszym razem wyszedł mi jakoś ładniej, ale może tylko mi się wydaje.
Tak jak pisałam wcześniej, farba ma przyjemny zapach i fajną odżywkę, której można użyc dwa, a przy krótszych włosach nawet więcej razy.
Ogólnie jestem zadowolona, ale następnym razem chyba wybiorę odcień ciemniejszy.

***

Hello :)

Once again, I dyed my hair by Casting Satin blond 801.
Color comes out practically the same as on the packaging.
Roots are a little more gold than the rest of the hair, but less visible than other hair dyes.
I don't believe that this hair dye can lighten light brown hair, like on my mid-dark blond difference is noticeable.
As I wrote earlier, the hair dye has a nice smell and nice conditioner that you can use two, and with shorter hair even more times.
Overall I am happy, but I think next time I will choose a shade darker.

Tuesday, June 28, 2011

L'Oreal Casting Creme Gloss Glossy Blonds 801 Satynowy Blond

 Oto efekty farbowania włosów Castingiem.
Ma dobre opinie na Wizażu, więc się zasugerowałam.
Pierwszy raz używałam tej farby (zdradziłam mojego Garniera :)) i jestem naprawdę zadowolona.
Tak jak obiecywał producent, odrosty są mniej widoczne.
 Rzeczywiście nie niszczy włosów i nie śmierdzi tak jak inne farby.
 Obawiałam się że jeśli nie ma amoniaku to nie będzie działać na moich włosach 
(mój naturalny kolor to średni mysi blond), 
ale miło się zaskoczyłam :)
A jak Wam się podoba??

***

Here are the effects of hair dye by Casting.
It has good reviews on Wizaz.pl, so I suggested to buy it.
The first time I used this paint (cheated on my Garnier:)) and I'm really happy.
As promised manufacturer, roots are less visible.
Indeed, does not destroy the hair and not stink like other hair dyes.
I was afraid that if there is no ammonia, it will not work on my hair
(my natural color is mousy blond average)
but nice to be surprised:)
And how you like it?




Friday, January 21, 2011

Best thing for decolorization at home.

Chciałabym podzielić się z Wami moim kolejnym urodowym sekretem.
Jest nim Eclair Clair Creme od L'Oreala.
Używałam go już dwa razy, dwa lata temu i niedługo też zamierzam go użyć :-)
Naprawdę nie niszczy włosów, wolę to niż schodzenie z koloru zabójczym balejażem.
Fryzjerki odradzają dekoloryzację bo jest zbyt inwazyjna i niszczy włosy, proponują balejaż bo jest stopniowy.
W przypadku moich włosów balejaż jest dużo gorszy.
Najważniejsze w stosowaniu tego typu produktu w domu to:

  •  nałożenie go (odwrotnie niż normalną farbę) na początku całe włosy, a na końcu odrosty (jeśli nie umiesz tego zrobić, poproś koleżankę),
  •  przestrzeganie czasu zaleconego na opakowaniu (w sumie godzina),
  •  BARDZO dokładne spłukanie i umycie głowy, jeśli nie usuniesz resztek dekoloryzatora z włosów, mogą one powrócić do poprzedniego koloru. Wiem że to dziwne, ale tak jest i lepiej nie ryzykować,
  • zaopatrzenie się wcześniej w farbę do włosów, której użyjesz po dekoloryzacji (najlepiej jakiś średni blond), bo TAK Twoje włosy będą miały brzydki kolor i trzeba go zamaskować farbą,
  • kupienie sobie super nawilżających i odbudowujących kosmetyków do włosów


To magiczne pudełeczko kosztuje od 39,90 zł w Carrefourze do 55 zł w Drogerii Natura.

Monday, November 29, 2010

Co jest w mojej kosmetyczce?/ What's in my cosmetic bag?

Witam, dzisiaj pokażę Wam czego obecnie używam do codziennego makijażu.


 


    1.Rimmel Lasting Finish 201 classic beige, kupiłam go po raz pierwszy, ale nie zawiodłam się na nim, rzeczywiście nie ściera się.
    2. Lirene Nature Matte 14 karmel, zużyłam już kilka opakowań tego fluidu, wygląda bardzo naturalnie, lekko matuje. Lubie go i napewno jeszcze nieraz go kupię.
    3. Oriflame Absolute concealer for eyes Pink, w miarę dobry ale mógłby być lepszy, cały czas szukam idealnego korektora pod oczy.
    4. L'Oreal color appeal trio pro dark eyes Kerry Washington, mimo że nie mam ciemnych oczu tylko zielone lubię ten zestaw, przy okazji polecam film pt. "Ray" w którym Kerry Washington zagrała rolę żony Raya Charlsa, bardzo mi się podobał.
    5. Inglot M3 nr 600 pearl, trio w sam raz dla mnie, malutkie, zmieści się w każdej kosmetyczce.
    6. Aplikator do cieni Inglot, kiedyś dawali takie gratis do cieni, nie wiem czy teraz można je dostać.
    7. Pędzelek do cieni Sephora Profesionnel large eyeshadow.
    8. Kredka do oczu Oriflame eye intensity intense black, rzeczywiście jest bardzo czarna, a nie tak jak niektóre czarne, które są tak naprawdę grafitowe.
    9. Essence liquid eyeliner 01 black, ma trochę za krótki pędzelek jak dla mnie.
   10. Eyeliner który kupiłam jakieś 2 lata temu na stadionie, o dziwo bardzo dobry, ale nie wiem gdzie teraz można taki kupić.
   11. Rimmel Extra Super Lash Black, tania i dobra mascara, zwłaszcza lubię tą podkręcającą.
   12. Maybelline Lash Stiletto Mascara black, rzeczywiście wydłuża rzęsy, ale potrafi też je sklejać jeśli zbyt dużo się nałoży.
   13. Synergen kompakt puder antybakteryjny 03 sand, ładnie matuje ale trochę wysusza.
   14. Essence powder blush 2in1 01 almost famous, jak dla mnie idealny róż.
   15. Gąbeczka której używam do nakładania różu.
   16. Błyszczyk moonstruck in mustique z H&M.
   17. Rimmel Stayglossy here to stay.
   18. Kosmetyczka Hello Kitty z H&M.